W XIII w. Piasecznik leżał na terenie należącym do diecezji poznańs­kiej; w końcu tego stulecia pograniczne tereny księstwa pomorskiego i mar­chii włączono do diecezji kamieńskiej. Mimo to granice diecezji poznańs­kiej jeszcze w 1296 r. określane były w kronice wielkopolskiej jako bieg­nące wzdłuż rzeki Iny, a Piasecznik - obok Korytowa i Choszczna - wymie­niany był wśród miejscowości podlegających jurysdykcji kościelnej bisku­pów z Poznania. Zachowany do dziś kościół z kamieni polnych powstał w końcu XV w., być może jako fundacja rodziny von Guntersberg.

To właśnie Jakub von Guntersberg ufundował w 1517 r. dzwon dla tutejszego kościoła (obecnie nie zachowany). Choć już w latach 50-tych XVI w. większość kościołów księstwa pomorskiego przejęta została przez protestantów, to jesz­cze w 1550 r. wspomniany Jakub wraz z żoną "czcigodną i cnotliwą Elżbietą von Blankenburg" ufundował kosztem 200 florenów msze w kościele augustianów w Stargardzie.


Wraz ze zmianą statusu majątkowego wsi zmienił się patronat nad koś­ciołem, który przejął na siebie panujący władca. Świątynia z Piasecznika - zarówno w czasach katolickich jak i protestanckich - była siedzibą parafii. W tym drugim okresie obiekt ten należał do synodu w Dobrzanach, mając jedną filię w postaci kościoła w Ziemomyślu. W 2. połowie XVIII w. wymieniany był w Piaseczniku jeden kazno­dzieja i jeden kościelny. W uposażeniu kościoła parafialnego w Piaseczni­ku był m. in. las, położony wzdłuż drogi do Suchania (1776 r.). W wyniku separacji gruntów przeprowadzonej w 1855 r. kościół otrzymał 175 morgi i 19 prętów kwadratowych gruntu, zaś mieszkający tu duchowny 250 mórg i 118 prętów kwadratowych.


W XVIII w. od strony zachodniej dobudowano do kościoła wieżę w konst­rukcji ryglowej, lokując ją - najprawdopodobniej - w miejscu wieży star­szej. Dzwonnica ta była zwieńczona prześwitowym hełmem późnobarokowym. Wie­ża ta zniszczona została w czasie II wojny światowej. W drugiej połowie XIX w. od strony południowej - przed wejściem do obiektu-dobudowano neogotycką kruchtę; w tym też okresie przebudowane (powiększo­ne) zostały otwory okienne, które otrzymały nowe, w charakterze neogotyckie obramienie z cegły ceramicznej. Do przełomu XIX i XX w. przy kościele przetrwała bramka cmentarna z późnogotyckiej cegły, częściowo glazurowa­nej. Przejazd przesklepiony był łukiem ostrym, nad którym widoczny był tynkowany fryz wnękowy. Całość wieńczyły trzy sterczyny w kształcie fial. W czerwcu 1880 roku w wielkim pożarze spłonął dach kościoła, drewniana wieża i jego wewnętrzne.W następnych latach staraniem mieszkańców został odbudowany i dobudowana drewniana wieża


23 lutego 1945 r. ponownie spalony w wyniku działań wojennych. Pozostały mury, które rozpadały się i były dewastowane. Szesnastego listopada 1969 roku ks. bp Ignacy Jeż dokonał poświęcenia tych murów i przystąpiono do ponownej odbudowy rękami i funduszami parafian. Parafianie zadeklarowali ofiary pieniężne – około osiem tysięcy złotych od rodziny (tyle kosztował dorodny wół o wadze około 500 kg). I wielu taką ofiarę złożyło.Parafianie usunęli gruz z wnętrza, pomagali przy pracach murarskich,


Sami zwozili materiały budowlane, piasek, tarcicę na dach i strop, porządkowali plac przy kościelny, zrobili posadzkę, sklepienie z desek i chór, naprawili kamienny mur okalający plac, oraz wiele prac przy budowie nowej niewielkiej plebani przykościelnej i garażu. Wielu pracowało w „pierwszym szeregu” a inni troszkę z boku, oparci na łopacie, z dobrotliwym uśmiechem na twarzy, gotowi służyć dobrą radą albo krytykować. Pomagali gorliwie również mieszkańcy Radaczewa, Bonina, Sławęcina i Sulina. I oni składali datki w gotowce.


Józef Pakos przygotowywał w lesie drewno na opał i znalazł oparty o drzewo krzyż z pięknie rzeźbioną pasją Chrystusa. Przydźwigał do wsi a kiedy była już gotowa kaplica, ten krzyż został poświęcony i tam zawieszony. Po wyremontowaniu kościoła, staranne odnowiony, znalazł się tam i służy do dnia dzisiejszego. By nie pominąć zasług pracujących tu kapłanów wspomnieć muszę księdza Antoniego Micińskiego. On od początku miał pieczę nad remontem kościoła i budową małej plebani. Oraz Janie Sobolewskim. Jego staraniem wykonana została posadzka z terakoty, mozaika na ścianie frontowej, ołtarz, ambona, ławki, malowanie kościoła wewnątrz, zasadzone drzewa i krzewy wokół kościoła. Powstał też ogródek przy plebani i piwnice wkopane w gruncie.


Dwunastego września 1974 ks. bp Jerzy Stroba z parafii Suchań i Choszczno erygował parafię w Piasecznika pod wezwaniem Andrzeja Boboli.Po odbudowie jednak kościół stracił wartość zabytku. Staraniem ks. Józefa Niemczala odzyskana została dawna poniemiecka plebania. Ks. Józef zgromadził materiały na jej remont. Ta też rękami parafian została doprowadzona do stanu używalności. Natomiast ks. E. Śpiewak własnymi oszczędnościami wspomógł, kiedy zmieniano blachę na dachu na gonty.(1998).

We use cookies

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.