- Szczegóły
- Odsłon: 188
To miały być konsultacje społeczne. W praktyce wyglądało to bardziej jak prezentacja gotowej decyzji.
Jeśli ktoś nie dotarł na spotkanie w Młodzieżowym Domu Kultury – spokojnie, nic nie stracił. A właściwie… stracił tylko możliwość zobaczenia na żywo, jak wygląda „partycypacja społeczna” w wersji pokazowej.
Na sali pojawili się przedstawiciele inwestora, urbanista oraz mieszkańcy. Ci ostatni głównie po to, żeby posłuchać, co już zostało zaplanowane. I tu zaczęły się pierwsze pytania.